środa, 1 maja 2013

4

-Sel wież że potem idziemy na wywiad co nie ?-zapytałem
-Tak, a pamiętasz nasz plan?-odpowiedziała mi pytaniem
-I to jak dobrze -uśmiechnąłem się w myślach
-Więc dziś oficjalnie staniemy się singlami!-wrzasnęła do telefonu
-Tak wiem-zachichotałem-Sel muszę kończyć umówiłem się z Christianem w parku. To do po południa-pożegnałem się
-Tak do po południa i życzę miłego spotkania- powiedziała i rozłączyła się
Szedłem ulicą byłem prawie w parku ale zauważyłem jak Chris rozmawia z dwoma ładnymi dziewczynami. Jedna miła jasnobrązowe włosy a druga ognisto czerwone. Podszedłem do nich z przybiłem z Chrisem tak zwaną "sztamę"
-Yo Chris co tam?-zapytałem
-Wiesz dziś mam wyjątkowe szczęście znalazłem 100$ na ulicy o dziewczyna ze mną zerwała, ale najbardziej cieszę się z tego że spotkałem te oto dwie panie-wskazał płynnym ruchem ręki na dwie wcześniej wymienione prze zemnie dziewczyny
-A może nas tak sobie przedstawisz ?-zapytałem
-A tak jasne. To Jessy-wskazał ręką na jasną brunetkę-A to Emilly i uwaga uwaga taka ciekawostka jest Belieber-zachichotał Chris, a ja spojrzałem na czerwono-włosom dziewczynę. Miała spuszczoną głowę i dam sobie rękę uciąć że się zawstydziła, a ja chytrze wykorzystałem tę sytuacją wyciągnęłam rękę w jej stronę chwyciłem jej podbródek i lekko go podniosłem
-O tak jest o wiele lepiej-strzeliłem jeden z moich najlepszych uśmiechów na co dziewczyna też lekko się uśmiechnęła i zarumieniła, a ja znów wykorzystałem ten moment przybliżyłem usta do jej uch i szepnąłem jej - Kocham jak dziewczyny się rumienią-Emilly znów spaliła buraka ale tym razem schowała twarz w dłonie

OCZAMI EMILLY

Boże co za porażka co on robi z dziewczynami jego uśmiech. Spanikowałam i szybko schowałam twarz w dłonie z czego on chwycił je swoimi dłońmi, a mnie przeszedł przyjemny dreszcz.
-Więc Jus obiecałem dziewczyną że zabierzemy je na lody-Chris śmiesznie poruszył brwiami
-No to na co czekamy w drogę-krzyknął Jus
-Ale wiecie ja chcę jeszcze #ŻELKI (Sus ty powinnaś wiedzieć co co chodzi)
-Dobra to najpierw idziemy do spożywczaka a potem żelki- przedrzeźniał go Jus
Do sklepu doszliśmy szybko bo był tuż za kogiem, a do lodziarni też nie szliśmy za długo. Ustaliliśmy że o 20:30 przyjedzie po nas Chris i w trójkę pójdziemy do jakiegoś klubu Justin nie idzie bo miał jakiś wywiad, a że jutro do pracy idziemy na 16:25 więc jest ok. Chłopacy odprowadzili nas do domu a potem poszli grać na "ps3" tak przynajmniej powiedzieli.
Z J (czyt. Dżej) oglądałyśmy jakiś denny Horror. Zanim się obejrzałyśmy była 19:00 więc szybko poszłyśmy się szykować. Otworzyłam moją "zaczarowaną" walizkę i zaczęłam ją przeszukiwać, znalazłam zestaw i uczesałam się przejrzałam się w lustrze i zeszłam na dół, a tam stała równie pięknie ubrana  Jessica (Jess).
-To co kiedy zjawi się Chris- zapytałam
-Powinien być-spojrzała na niewidoczny zegarek na ręce a w tej samej chwili zadzwonił dzwonek do drzwi-teraz-zaśmiałyśmy się
Podeszłam do drzwi, otworzyłam je a tam ukazała się sylwetka Chrisa
-Hej-przywitałam się z nim buziakiem w policzek
-Hej ślicznotki-powiedział i obrócił nas na około -no no no niezłe z was laski -powiedział zdziwiony
-dziękujemy-powiedział równo i także równo się zaśmiałyśmy
Pojechaliśmy do klubu a tam wewnątrz czekali na nas Justin i ... i Selena...

CDN...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz