Po zabawie z małą księżniczką razem z Justin'em pojechaliśmy do domu gdzie byli już wszyscy oprócz nas.
-Co tak długo? -zapytał zniecierpliwiony Chris
-NASZA zabawa z Jazzy się trochę przeciągnęła-powiedział Jus z naciskiem na nasza, a gdy to wypowiedział posłał mi zabójcze spojrzenie
-takkk... Jazzy to urocza dziewczyna-powiedziałam
-Chris, a może przedstawisz dziewczyną Jenny-zaproponował Justin
-Właśnie Chrisiu chciałabym poznać moje nowe przyjaciółki-powiedziała "lekko" przesłodzonym głosem Jenny
-A tak dziewczyny to jest Jenny moja dziewczyna, a Jenny to Emilly-wskazał na mnie ręką- a to Jessica- wskazał ręką na moją przyjaciółkę
-Miło mi cię poznać Jessica-o dziwo podeszła tylko do mojej przyjaciółki
-takkk... mi ciebie też...-odpowiedziała zdziwiona tak samo jak ja Jess
-Więc ludzie co oglądamy?!- zawołał z salonu Chris
-Jakiś horror- odpowiedział Justin który właśnie wchodził do pomieszczenia w którym znajdował się Chris
-Nieee... ja nie na widzę horrorów!-zawołałam
-Ale on nie będzie straszny- próbowała mnie przekonać Jess, ale jak zawsze byłam nieugięta
-Och no dobrze - powiedział Justin - Zrobię dla ciebie wyjątek i nie będę cię namawiać. Więc co oglądamy w takim razie? - odezwał się ponownie
-Ja preferuję komedie - wyraziłam swój gust
-Więc mamy 3 filmy do wyboru "Norbit" , "Szalony Akademik" lub "American Pie". Co wybieracie? - Chris podał propozycje filmów
-Ja chcę American Pie - odezwałam się po chwili zastanowienia gdyż komedie które zaproponował Chris były na prawdę ciekawe i zabawne więc miałam problem z wyborem
-Ja tak samo - poparł mnie Justin, a ja obradowałam go dziękującym uśmiechem
-Ja wybieram to samo co Jessie - pisnęła podniecona Jen
-Okk... to ja wybieram "Szalony Akademik" bo "American Pie" oglądałam z tobą Emilly już chyba 1000 razy - powiedziała nie dowierzając
-Ja chcę oglądać hymm... "Norbit'a" - powiedział dumny z siebie Chris
-Ugrh... Chris ty... Ugrh...- Byłam zła gdyż Chris chyba zawsze robił nam na złość (dla śmiechu)
-Dobra oglądamy "American Pie" - powiedziała z z dezaprobatą Jess
Siedzieliśmy już na kanapie w kolejności Ja, Justin, Jen, Christian, Jessica. Nagle podeszła do mnie Jessica z prośbą czy mogą iść z nią na chwilę do toalety. Zgodziłam się.
-Jess co się dzieje? - zapytałam
-Nic po prostu... źle... po prostu źle się czuję -zawahała się mówiąc to, przez co szybko odkryłam że kłamie, ale nie chciałam jej męczyć więc powiedziałam tylko żeby poszła się położyć może pomoże.
Po cichu zeszłam na dół gdzie Justin od razy spytał się mi o co chodzi a ja powiedziałam mu "prawdę".
Obudziłam się w dość niewygodnej pozycji bo głowę miałam na podłodze a nogi na kanapie. Od razu poszłam do mojego pokoju ubrać się w coś przyzwoitego. Po chwili byłam już na dole gdzie czekali na mnie Justin, Chris (wyobraźcie sobie że tam zamiast Jus'a jest Chris) Jessie i Panna Jenifer.
Ja musiałam iść do pracy więc wzięłam tylko moją torbę i wyszłam. Tam oczywiście znów ubrałam mój mundurek. I zaczęłam pracę.
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
To właśnie dziś dostałam mój pierwszy urlop który miał trwać dokładnie 2 tygodnie. Wszyscy razem pomyśleliśmy czyby nie wyjechać na jakieś wakacje czy coś w tym rodzaju. Justin załatwił nam te mini wakacje na Karaibach my nie mieliśmy zbytnio nic do gadania bo Jus powiedział że jeśli go kochamy *jako przyjaciela oczywiście* to mamy się zgodzić. Już następnego dnia ubrałam się w luźny zestaw i zeszłam na dół. Tam czekali na mnie już Justin, Chris (wyobrazić sobie), Jessie i Jen. Wszyscy razem wsiedliśmy do sportowego auta Bieber'a i ruszyliśmy w drogę na lotnisko.
7 GODZIN PÓŹNIEJ
(nie wiem ile tam się leci)
Po przylocie wszyscy pojechaliśmy do Hotelu (Hotel miał 5 gwiazdek) gdzie już na wejściu traktowano nas jak jakieś wielkie gwiazdy Hollywood. Ja osobiście nie lubię takiego traktowania bo czuję się wtedy tak jakby "lepsza" od innych choć wcale taka nie jestem. Każdy miał swój własny apartament z widokiem na plażę. Od razu wiedziałam że trudno będzie mi się rozstać z tym miejscem za 2 tygodnie. Umówiliśmy się z chłopakami że za godzinę wszyscy widzimy się przygotowanych w holu i wspólnie idziemy na plażę. Wiedziałam że wakacje spędzone z Justinem, nie będę wyglądały jak wakacje z Rodziną w jakimś małym miasteczku nad morzem wiecie Fanki, paparazzi, Psychofanki. Mimo to wiedziałam że te wakacje zapamiętam do końca życia. Z mojej rozmyśleń wyrwała mnie Jen
-Ej ty, suń swoją dupę bo chcę wyciągną seksowny strój kąpielowy by spodobać się Christianowi. W końcu jakaś szmatka w twojej walizce musi uwydatniać moje atuty - zatrzepotała swoimi rzęsami które wyglądały jak skrzydła nietoperza
-Nie dam di żadnej z moich "szmatek" bo jeśli Panienka nie wie musiałaś połowę rzeczy przepakować do torby Chrisa tyle tych rzeczy wzięłaś - wygarnęłam jej
-Skandal ! - ryknęła - Jak ty w ogóle śmiesz się do mnie tak odzywać ? - wrzasnęła...
CDN...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz