środa, 19 czerwca 2013

11

Patrzyłam na tą wiedźmę z otwartą buzią. Jak w ogóle można być tak samolubnym ?!
-No co się tak gapisz Dziwko ?! Mowę ci odjęło ?! - wrzeszczała wymachując rękami na wszystkie stron świata. "O nie teraz to już przesadziła" pomyślałam
-Co ty sobie w ogóle myślisz ? hymm... ? Albo powiem tak. Czy ty w ogóle myślisz ?! Bo coś mi się nie wydaje. - Wybuchnęłam i wygarnęłam jej wszystko z wielkim impetem - Nie dość że Kurwa żądasz MOICH ubrań - podkreśliłam słowo "moich" -  to jeszcze wyzywasz mnie od dziwek bo nie chcę ci ich dać?! - dokończyłam
-Jesteś jakaś nienormalna ! - Ujęła moją wypowiedź w jednym bezsensownym zdaniu
-Może i jestem - zakpiłam - Ale ja przynajmniej mam dystans siebie i do innych i nie jestem bezczelna tak jak ty - mówiłam - nie rozumiem dla czego Chris z tobą jest... - udawałam że się zastanawiam ale ta wiedźma mi przerwała
-Bo mnie kocha ! -wypaliła
-Może i tak ale usiądź czasem i zastanów się czy ty kochasz go ! Myślisz że jesteś najlepsza na świecie a tak na prawdę nie widzisz nic poza czubkiem własnego nosa ! Wiesz dobrze że Chris kocha cię bardzo mocno a ty złamiesz mu tak po prostu serce "bo tak ci się zachciało" - zaśmiałam się kpiąco - Jeśli tak zamierzasz zrobić to sprawdź najpierw czy twoja szafa jest wystarczająco napchana torebkami od Gucci'ego - spojrzałam jej głęboko w oczy z pełną i szczerą kpiną. Jessica machnęła ręką która w mgnieniu oka znalazła się już na moim policzku. Krzyknęłam z bólu. Jessica stała z otwartą buzią, ale po chwili podbiegła do mnie w zaskakująco dobrym tempie jak na nią.
-Zamknij się wreszcie ty szmato ! - krzyknęła z pełną powagą
-Co ? Prawda boli nieprawdaż ? -  choć czułam jak mój policzek pulsuje z bólu, to i tak miałam siłę zaśmiać się kpiąco. Ta jednak nic sobie z tego nie zrobiła i stała jak słup soli przed mną uśmiechając się głupio. Lecz po chwili zaczęła swój jakże interesujący monolog
-Och, Emilly nie bądź zazdrosna - mówiła - wiem że Chris jest przystojny ale wież jest moim chłopakiem ale
jeśli chcesz mogę wycofać się z tego związku. Wiedz tylko że gdybym z nim zerwała to ja i on mielibyśmy złamane serca. Ja go kocham Em. - nadawała Jen, ale nie pasowało mi to że byłą dla mnie niezwykle miła i serdeczna. "No tak" pomyślałam i odwróciłam się. Tak jak myślałam w drzwiach stał Chris i Justin z szeroko otwartymi buziami
-Czemu się tak na mnie patrzycie ? - zapytałam z pełną powagą
-Emmm... Emilly czemu masz taki spuchnięty policzek? I czemu leci z niego krew ?! - Justin zaczął strasznie panikować
-Wiesz gdyby Chris pilnował swojej dziewczyny może ja nie miałabym krwawiącego policzka, a Jen nie miałaby tysiąca spraw do przemyślenia - wygłosiłam swoją mowę
-Czy to Jenny ci to zrobiła ? - zapytał pełen trwogi Chris
-Tak ale to nic takiego - odpowiedziałam i machnęłam ręką potwierdzając moją wypowiedź
-Ok jak sobie chcesz - lekko uśmiechnięty Justin podszedł do łóżka i całym ciałem upadł na nie...

OK. PÓŁTOREJ MIESIĄCA POTEM

To właśnie dziś jest dzień kiedy ja i Jess wyjeżdżamy ze słonecznego Los Angeles z powrotem do jakże zatłoczonego miasta zwanego Nowym York'iem. Przez czas spędzony tutaj na prawdę dużo się zmieniło. Chris i Jen zerwali ze sobą jak to mówili   "W zgodzie". Justin... ehhh... Justin znalazł sobie dziewczynę
Napaloną blondynkę Pannę Mercedes White. Ostatniego dnia przed naszym wyjazdem nie zmrużyłam oka przez ciągłe jęki które dochodziły z pokoju Bieber'a typu "Oooo... tak Justin Mocniej!" czy "O tak mała szybciej, szybciej". Boże widzisz a nie grzmisz. Poza tym JB przez ostatnie parę tygodni był dla mnie niesamowicie oschły i powierzchowny. Co chwilę ubliżał mi ale też nieraz przy ludziach robił ze mnie dziwkę i mówił innym że ... no wiecie że "robię dobrze" i  inne takie teksty. Staliśmy właśnie na lotnisku gdzie iście "zakochana" para Mertin przelizywała się na chodniku...

sobota, 15 czerwca 2013

Mała informacja ...

Chciałam wam powiedzieć że zmieniłam postać główną. Naszą Emilly gra teraz Barbara Palvin. Modelka. Jej opis także został zmieniony. Jeśli chcecie zobaczyć proszę cofnąć się do początku czyli Bohaterów...

10

Po zabawie z małą księżniczką razem z Justin'em pojechaliśmy do domu gdzie byli już wszyscy oprócz nas.
-Co tak długo? -zapytał zniecierpliwiony Chris
-NASZA zabawa z Jazzy się trochę przeciągnęła-powiedział Jus z naciskiem na nasza, a gdy to wypowiedział posłał mi zabójcze spojrzenie
-takkk... Jazzy to urocza dziewczyna-powiedziałam
-Chris, a może przedstawisz dziewczyną Jenny-zaproponował Justin
-Właśnie Chrisiu chciałabym poznać moje nowe przyjaciółki-powiedziała "lekko" przesłodzonym głosem Jenny
-A tak dziewczyny to jest Jenny moja dziewczyna, a Jenny to Emilly-wskazał na mnie ręką- a to Jessica- wskazał ręką na moją przyjaciółkę
-Miło mi cię poznać Jessica-o dziwo podeszła tylko do mojej przyjaciółki
-takkk... mi ciebie też...-odpowiedziała zdziwiona tak samo jak ja Jess
-Więc ludzie co oglądamy?!- zawołał z salonu Chris
-Jakiś horror- odpowiedział Justin który właśnie wchodził do pomieszczenia w którym znajdował się Chris
-Nieee... ja nie na widzę horrorów!-zawołałam
-Ale on nie będzie straszny- próbowała mnie przekonać Jess, ale jak zawsze byłam nieugięta
-Och no dobrze - powiedział Justin - Zrobię dla ciebie wyjątek i nie będę cię namawiać. Więc co oglądamy w takim razie? - odezwał się ponownie
-Ja preferuję komedie - wyraziłam swój gust
-Więc mamy 3 filmy do wyboru "Norbit" , "Szalony Akademik" lub "American Pie". Co wybieracie? - Chris podał propozycje filmów
-Ja chcę American Pie - odezwałam się po chwili zastanowienia gdyż komedie które zaproponował Chris były na prawdę ciekawe i zabawne więc miałam problem z wyborem
-Ja tak samo - poparł mnie Justin, a ja obradowałam go dziękującym uśmiechem
-Ja wybieram to samo co Jessie - pisnęła podniecona Jen
-Okk... to ja wybieram "Szalony Akademik" bo "American Pie" oglądałam z tobą Emilly już chyba 1000 razy - powiedziała nie dowierzając
-Ja chcę oglądać hymm... "Norbit'a" - powiedział dumny z siebie Chris
-Ugrh... Chris ty... Ugrh...- Byłam zła gdyż Chris chyba zawsze robił nam na złość (dla śmiechu)
-Dobra oglądamy "American Pie" - powiedziała z z dezaprobatą Jess
Siedzieliśmy już na kanapie w kolejności Ja, Justin, Jen, Christian, Jessica. Nagle podeszła do mnie Jessica z prośbą czy mogą iść z nią na chwilę do toalety. Zgodziłam się.
-Jess co się dzieje? - zapytałam
-Nic po prostu... źle... po prostu źle się czuję -zawahała się mówiąc to, przez co szybko odkryłam że kłamie, ale nie chciałam jej męczyć więc powiedziałam tylko żeby poszła się położyć może pomoże.
Po cichu zeszłam na dół gdzie Justin od razy spytał się mi o co chodzi a ja powiedziałam mu "prawdę".
Obudziłam się w dość niewygodnej pozycji bo głowę miałam na podłodze a nogi na kanapie. Od razu poszłam do mojego pokoju ubrać się w coś przyzwoitego. Po chwili byłam już na dole gdzie czekali na mnie Justin, Chris (wyobraźcie sobie że tam zamiast Jus'a jest Chris) Jessie i Panna Jenifer.
Ja musiałam iść do pracy więc wzięłam tylko moją torbę i wyszłam. Tam oczywiście znów ubrałam mój mundurek. I zaczęłam pracę.

TYDZIEŃ PÓŹNIEJ

To właśnie dziś dostałam mój pierwszy urlop który miał trwać dokładnie 2 tygodnie. Wszyscy razem pomyśleliśmy czyby nie wyjechać na jakieś wakacje czy coś w tym rodzaju. Justin załatwił nam te mini wakacje na Karaibach  my nie mieliśmy zbytnio nic do gadania bo Jus powiedział że jeśli go kochamy *jako przyjaciela oczywiście* to mamy się zgodzić.  Już następnego dnia ubrałam się  w luźny zestaw i zeszłam na dół. Tam czekali na mnie już Justin, Chris (wyobrazić sobie), Jessie i Jen. Wszyscy razem wsiedliśmy do sportowego auta Bieber'a i ruszyliśmy w drogę na lotnisko.

7 GODZIN PÓŹNIEJ
(nie wiem ile tam się leci) 

Po przylocie wszyscy pojechaliśmy do Hotelu (Hotel miał 5 gwiazdek) gdzie już na wejściu traktowano nas jak jakieś wielkie gwiazdy Hollywood. Ja osobiście nie lubię takiego traktowania bo czuję się wtedy tak jakby "lepsza" od innych choć wcale taka nie jestem. Każdy miał swój własny apartament z widokiem na plażę. Od razu wiedziałam że trudno będzie mi się rozstać z tym miejscem za 2 tygodnie. Umówiliśmy się z chłopakami że za godzinę wszyscy widzimy się przygotowanych w holu i wspólnie idziemy na plażę. Wiedziałam że wakacje spędzone z Justinem, nie będę wyglądały jak wakacje z Rodziną w jakimś małym miasteczku nad morzem wiecie Fanki, paparazzi, Psychofanki. Mimo to wiedziałam że te wakacje zapamiętam do końca życia. Z mojej rozmyśleń wyrwała mnie Jen
-Ej ty, suń swoją dupę bo chcę wyciągną seksowny strój kąpielowy by spodobać się Christianowi. W końcu jakaś szmatka w twojej walizce musi uwydatniać moje atuty - zatrzepotała swoimi rzęsami które wyglądały jak skrzydła nietoperza
-Nie dam di żadnej z moich "szmatek" bo jeśli Panienka nie wie musiałaś połowę rzeczy przepakować do torby Chrisa tyle tych rzeczy wzięłaś - wygarnęłam jej
-Skandal ! - ryknęła - Jak ty w ogóle śmiesz się do mnie tak odzywać ? - wrzasnęła...

CDN...